Home

Nowe wiadomości

Popularne Artykuły

Witamy na Portalu Józefosław Julianów

Radość dzieciaków jest najważniejsza

 

Wiosna i początek lata to czas, kiedy spotykamy się na różnego rodzaju majówkach, piknikach, biegach itp. W czerwcu odbył się (bardzo udany tak pod względem organizacyjnym, jak i frekwencyjnym) Pierwszy Bieg Józefosławia i Julianowa połączony z piknikiem sportowo- rekreacyjnym na terenie Politechniki, gdzie ma niedługo zaistnieć park. Impreza warta powtórki.

Niejako w cieniu hucznie zapowiedzianego „biegu”, kilka dni wcześniej mieszkańcy domów komunalnych przy ul. Urbanistów także mieli swoje święto, Dzień Sąsiada. Stowarzyszenie „Nasz Józefosław i Julianów” zorganizowało zajęcia sportowe i wiele ciekawych konkursów, z których najważniejszy był testem z wiedzy o Piasecznie. Wielka była radość z cennych nagród (stowarzyszenie ufundowało bony towarowe na sprzęt i odzież sportową). Zuzia, Magda i Konrad, którzy zajęli 3 pierwsze miejsca wprost skakali z radości. – Kupię sobie wspaniałe sportowe buty – cieszyła się Zuzia. Nagrody w pozostałych konkursach (piękne książki) ofiarowała Rada Sołecka Julianowa. Niektórzy, najbardziej aktywni po jakimś czasie ściskali pod pachą nawet po kilka nagród.  Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej zadbał natomiast o podniebienia uczestników, dostarczając mięsiwa z dodatkami oraz napoje. Młodzi zaangażowali się w grillowanie, co starszym bardzo się podobało. – Taki piknik mógłby być u nas co tydzień - zażartowała pani Ewa. A tak poważniej – to dzień życzliwego sąsiada też przydałby się częściej niż raz na rok - dodała. Mieszkańcy trochę nieśmiało dołączali do zabawy, niektórzy z okien, lub balkonów zerkali z ciekawością, ale dzieci i młodzież nie zawiodła. Szczególnie wtedy, gdy przyjechała zafundowana także przez stowarzyszenie J&J „niespodzianka” w postaci wielkiego, kolorowego dmuchańca – zrobiło się wokół niego naprawdę tłoczno i wesoło.

Więcej…

 

Nasza J&J Rzeczywistość

I znowu ta szara rzeczywistość…

Byłam na wakacjach długich (bo aż pięć tygodni) i dalekich (bo za wielką wodą). Trudno je może nazwać wypoczynkiem, ale wrażeń przywiozłam taką moc, że wynagradzają mi całkowicie trudy podróży i szalone upały (tak, tak, było dużo goręcej nawet niż w Polsce tego lata). No, ale cóż, wszystko co dobre – szybko się kończy i czas wracać z niesamowitych, wielobarwnych kanionów, turkusowych jezior, czerwonych skał i czarnych wulkanicznych kraterów - do szarej codzienności.  A tu niespodzianka. Jadę z lotniska, mijam ul. Wilanowską i widzę, że przed CH Józefosław w szybkim tempie powstaje parking naziemny. Wiem, że nie wszyscy klienci lubią parkować na dachu tego obiektu, wiem, że właściciele od dawna starali się o udostępnienie terenu pod ten parking (teren należy do gminy). Pamiętam też dobrze, że blisko 4 lata temu, wiosną 2011 r. podjęłam w UG rozmowy na temat wyodrębnienia i zbudowania „prawoskrętu” z ul. Wilanowskiej w Geodetów, ponieważ mieszkańcy stoją tu w uciążliwych korkach, a autobus często nie może „złamać” się na zakręcie. Właścicielka ogrodu „Acrocona”, z którą wówczas też rozmawiałam, zgodziła się udostępnić grunt (oczywiście za odszkodowaniem), a przedstawiciele obiektu handlowego mieli we własnym zakresie wykonać projekt tego skrętu. W ten sposób, poprzez sfinansowanie projektu choć trochę ułatwiliby nam, mieszkańcom - pokonanie wzmożonego ruchu w tym miejscu. Oni dla siebie (dla swoich klientów) wyprosili parking. No i proszę – prywatny parking na gminnym gruncie już gotowy, a co z naszym prawoskrętem? Ano – nic. Natychmiast zaczęłam drążyć temat i dowiedziałam się, że ostatecznie mają wykonać projekt… do końca tego roku. Znając tempo naszych inwestycji, nawet jeśli wywiążą się z tej (telefonicznej) obietnicy – to skręt powstanie może za 2 lata. A miało być jednocześnie! Niestety ktoś nie dopilnował.

Więcej…

 

Polskie Drogi J&J

Patrzę na ten nasz Józefosław i Julianów od ponad 15 lat, jak na szklankę w połowie pełną, bo taki mam charakter i nie chcę jej widzieć pustej. Z radością więc obserwuję zmiany, których wszyscy jesteśmy świadkami. Wiele się wydarzyło przez ostatnie cztery lata. Na przykład powstała ulica XXI wieku i w nowej sytuacji jej mieszkańcom łatwiej będzie przygotować się na nadejście kolejnego milenium, tym bardziej, że Julianów nie chce tamtędy jeździć, bo przeszkadzają za wysoko ułożone garby. Jest więc doskonała droga i święty spokój. To samo można powiedzieć o ulicy Cyraneczki, bo autostrada gwałtownie kończy się estakadą rolkowo - rowerową i dobrze. Też jest rekreacja i święty spokój. Te dwa problemy zostały więc rozwiązane i jeżeli komuś jeszcze uda się wyjechać rano przez zwężenie Kombatantów w Julianowską, to właściwie drogę do …Wilanowskiej ma już otwartą.

Więcej…

 

Seniorzy, patriotyzm i wybory

W marcowym wydaniu gazetki „Sąsiedzi” mogliśmy przeczytać o naszych sąsiadach z bloków komunalnych, gdzie mieszka dużo osób w tzw. wieku poprodukcyjnym. Jednak problem ludzi starszych dotyka każdego miejsca i każdego środowiska w naszym kraju, a właściwie w całej Europie, ponieważ niestety rodzi się coraz mniej dzieci. My już raczej nie podniesiemy dzietności następnych pokoleń,  możemy natomiast przekazać im swoją mądrość i doświadczenie. Możemy także zająć się uszlachetnieniem i poprawieniem jakości naszego życia w jego jesieni, licząc nie tylko na młodszych, ale przede wszystkim na samych siebie. Polska starzeje się w szybkim tempie, przybywa tzw. seniorów, którzy potrzebują zaktywizowania społecznego. Sejm polski pochylił się nieco nad tym problemem i 11. października 2013 r. znowelizował ustawę o samorządzie gminnym. Dzięki tej nowelizacji powstają już pierwsze gminne rady seniorów, które mają charakter konsultacyjno – doradczy i będą skupiać przedstawicieli osób starszych oraz organizacji działających na ich rzecz. I w naszej gminie, jeśli znajdą się osoby chętne do pracy – może powstać rada seniorów. Kadencja takiej rady to 4 lata, tak, jak Rady Miejskiej, którą wybierać będziemy jesienią.

Więcej…

 

Sąsiedzi z Bloków

Sąsiedzi z bloków

Przyzwyczailiśmy się myśleć o Józefosławiu i Julianowie jako o miejscowościach zabudowanych domami, domkami lub osiedlami deweloperskimi, które są w większości zamknięte i strzeżone. Ot, taka sypialnia dla ludzi średnio zamożnych, pracujących na ogół w Warszawie, ceniących sobie spokój, zieleń i miłe otoczenie. Mało kto zapuszcza się na dalsze spacery w kierunku odwrotnym do naturalnego celu, jakim jest piękny Las Kabacki. Na ostatnim zebraniu wiejskim padła propozycja zorganizowania wiosną biegu obejmującego m.in. wszystkie nowe ulice, które w ciągu ostatnich trzech lat tu powstały. Propozycja z wszech miar słuszna, bo, wstyd powiedzieć, ale zupełnie nie znamy naszych miejscowości. Poruszamy się przeważnie samochodami, lub autobusem, przemierzając tylko główne ulice. Zawsze brakuje czasu, lub jakiegoś powodu, by zboczyć z wytyczonej trasy. I właśnie dlatego prawie żaden mieszkaniec Józefosławia i tylko nieliczni z Julianowa wiedzą, że bloki przy ul. Urbanistów to też Julianów, a ich mieszkańcy to też nasi Sąsiedzi.

Dwa pierwsze budynki od Julianowskiej, rozdzielone boiskiem, mieszczą lokale socjalne, (rotacyjne), z których korzystają wyłącznie osoby spełniające wiele kryteriów, wśród których najważniejszym są te finansowe. W miarę możliwości i wg kolejności oczekiwania, lokale przydzielane są na podstawie odpowiedniej i okresowej umowy najmu. Odwiedzając te miejsca spotykałam się z ludźmi, wśród których były także samotne, starsze panie, godzące się na chwilę rozmowy, zadowolone, że ktoś je odwiedził i zechciał porozmawiać.

 

Zmieniony (niedziela, 15 czerwca 2014 20:08)

Więcej…

 
Kto jest "Online"
Naszą witrynę przegląda teraz 2 gości